Witajcie moi Mili,
Jak wiecie jakiś czas temu napisała do mnie Carly z Dresslinku i podjęłam z nimi współpracę. Po dwóch tygodniach od złożenia zamówienia, otrzymałam paczkę prosto z Chin. Po otwarciu przesyłki znalazłam w środku trzy bluzki, każda zapakowana osobno oraz malutkie pędzelki do makijażu (o nich napiszę w kolejnym poście). Ubrania nie śmierdziały, miały normalny zapach jak to mają ubrania w sklepach. Bardzo ładnie wykończone i odszyte. Rozmiary zgadzały się, ponieważ bardzo dokładnie sprawdziłam ich tabelę rozmiarów.
Chciałam wam zaprezentować ubrania, które od nich dostałam:


